
Sam postawiłem sobie to pytanie. Temat interesował mnie od dawna. Przez lata dociekałem, pytałem, oglądałem, fotografowałem oczy, dyskutowałem, wymieniałem poglądy. Szukałem, szperałem, co na ten temat napisano wcześniej. Myszkowałem w Internecie, nawiązałem kontakty z wybitnymi hodowcami, i tak powoli sam „uczyłem się oczu”, dowiadując się coraz więcej na ich temat. Informacje te nagrywałem, potem odtwarzałem, przenosiłem do komputera, grupowałem, analizowałem i tak powstawała ta książeczka. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie napisałem o oczach wszystkiego, ale spróbowałem przedstawić, jeśli nie całokształt, to przynajmniej to, co o nich napisano kiedyś przed laty, ale i to, co o oczach mówi się dziś, co sądzą o nich współcześni hodowcy.
Zacząłem więc od omówienia teorii Theodora Backsa i Bishopa, które kiedyś były bardzo popularne, a o które dziś pytają hodowcy młodszych generacji. Dalej przytaczam poglądy na temat oczu: Karla Dorna, Alfonsa Ankera, Noëla De Scheemaeckera, a także współczesnych: Pieta De Weerda, Klausa Kühntoppa, Pete Pobora, Briana Vickersa, Wolfganga Ophoffa i Alana Wheeldona. O roli oczu w swej hodowli wypowiada się też hodowca niemiecki Friedrich Bänziger.
Z kolei omawiam ciekawą dyskusję prowadzoną swego czasu w niemieckiej witrynie internetowej pod adresem:
http://www.internet-taubenschlag.de.
zainicjowaną kontrowersyjnym artykułem Tiberiusa Mohra, niemieckiego lekarza weterynarii, a zarazem hodowcy gołębi pocztowych.
Kontynuując temat, przedstawiłem z kolei wyniki sondy, jaką zainicjowałem wśród polskich hodowców na łamach miesięcznika „Hodowca Gołębi Pocztowych”. Czytelnikom postawiłem tam kilka pytań. A oto one:
* jakie to jest wartościowe oko? i w przeciwieństwie do niego, jakie to jest przeciętne, bezwartościowe, „nic nie mówiące oko”?
* jakie znaczenie ma w oku obecność tzw. pierścienia wartościowego?
* czy każdy dobry gołąb ma piękne i niezwykłe oczy z pierścieniem wartościowym, czy też mają je wyłącznie wybitne gołębie?
* czy kwalifikując gołębie do rozrodu należy brać pod uwagę oczy? a jeśli tak, to jakie oczy należy dobierać w pary, by dochować się dobrego potomstwa?
* czy można mówić o „oku rozpłodowym”? a jeśli tak, to jak ono wygląda?
* czy po gołębiach o przeciętych oczach można wyhodować wybitne lotniki?
* czy można skutecznie hodować i lotować gołębiami, nie zważając w ogóle na oczy i nie zaglądając w nie; natomiast selekcjonować gołębie wyłącznie w oparciu o wyniki lotowe? i wreszcie na końcu:
* czy można gołębie oceniać wyłącznie według oczu?
Zrelacjonowałem wyniki tej sondy, przedstawiając zebrane opinie.
W dyskusji na temat oczu wzięli też udział hodowcy polscy: Henryk Huchulski z Katowic, Stanisław Krzyżak z Brzeska, Eugeniusz Szul z Krośnic, Jan Fabian z Dobrzenia Wielkiego i Henryk Leboch z Siemianowic Śląskich. Wśród nich są zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy oceniania gołębi według oczu. Na koniec, w podsumowaniu starałem się odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule.
Książka ma objętość 192 stron tekstu i 22 strony barwnych fotografii.